3 kolejka – 09/10 Mar

Raport pomeczowy:

Fasolki po w sumie dość ciężkiej przeprawie odprawili Ambitnych Amatorzów. Banksters nie mieli problemów z Szery 18. LAF sensacyjnie wygrali z TEKOpro dzięki czemu zanotowali pierwszą w swojej ligowej historii serię zwycięstw. Chwilowo dwóch, ale kto wie, co będzie dalej! To wszystko blednie jednak przy fakcie, że w niedzielny wieczór Warsaw Green Goose po morderczej rywalizacji pokonali Sztuk 30 i tym samym wygrali pierwszy mecz nie tylko w tym sezonie, ale ogólnie od kiedy grają w Lidze UNBA! Po dogrywce!!!

Fasolki vs. Ambitni Amatorzy (51:44)
Twarda walka w pierwszej kwarcie sprawiła, że Ambitni Amatorzy prowadzili po dziesięciu minutach 2 punktami (12:10). W drugiej niestety totalnie się posypali. Przegrywając ją aż 9:22 musieli zacząć gonić rywali (21:32). Choć mocno się starali, to Fasolki umiejętnie kontrolowali wydarzenia na boisku. W trzeciej odsłonie powiększyli swoją przewagę (43:31), a w ostatniej – mimo nieco słabszej postawy – dali radę dowieźć zwycięstwo do syreny kończącej zawody. Udany występ zaliczył Maciej Rasiński (13 pkt, 11 zb, 1 as, 1 bl) dostając solidne wsparcie od kilku kolegów. Michał Kozioł (18 pkt, 5 zb, 1 as, 2 prz, 1 bl) nie miał aż tyle szczęścia.

Banksters vs. Szery 18 (62:42)
Zwycięzcy meczu od pierwszych minut zabrali się za budowanie solidnej przewagi. Nie przeszkodziła w tym nawet nieobecność ich najskuteczniejszego zawodnika, Radosława Szellera. Przeciwnicy dopiero w ostatniej odsłonie potrafili dotrzymać im kroku. Oczywiście na nic się to zdało, bo w pierwszych trzech Banksters byli wyraźnie lepsi (52:31). Dobre zawody rozegrał Daniel Łuszczyński (14 pkt, 6 zb, 2 as, 2 prz), a najskuteczniej punktującym na placu był jego kolega, Aleks Zaguła (18 pkt, 1 zb, 1 as, 1 prz).

LAF vs. TEKOpro (43:37)
LAF po raz drugi! Wykorzystali słabszą dyspozycję rywali, którym do kosza „wchodził” zaledwie co czwarty rzut. O ich sukcesie zadecydowała lepsza postawa w drugiej kwarcie. Pozostałe – to dość wyjątkowa sytuacja – były remisowe. TEKOpro cały czas naciskali LAF i w ostatnich sekundach meczu nadal mieli szansę na zwycięstwo. Niestety po kilku trafieniach dających szansę na dogonienie rywali przyszedł kryzys, który ostatecznie nie pozwolił im na choćby wyrównanie stanu rywalizacji. Duże słowa uznania dla Sabastiana Bałtruszewicza (13 pkt, 12 zb, 2 as) z LAF. To jego postawa na tablicach, gdzie otrzymał nieocenione wsparcie od Piota Chmielaka (2 pkt, 10 zb, 4 bl) pozwoliła LAF wygrać te arcyważne zawody.

Warsaw Green Goose vs. Sztuk 30 (37:35 po dogr.)
Dla WGG śmiało można powiedzieć o przełomowym meczu. To nie był może piękny mecz (o czym świadczy niski wynik), ale towarzyszący mu ładunek emocji był ogromny. „Gęsi” zaczęły ten mecz całkiem nieźle (9:5) jednak druga odsłona była w ich wykonaniu fatalna (13:21). Kiedy po trzech odsłonach tracili do rywali już 10 punktów (19:29) wydawało się, że efekt końcowy tego starcia będzie… taki jak zwykle. A tu proszę! Ostatnia kwarta to był jakiś nieprawdopodobny wykwit formy! 6 punktów zdobył Dominik Jaraczewski (11 pkt, 7 zb, 1 prz), a do dogrywki dwoma celnymi rzutami wolnymi doprowadził Michał Stachula (6 pkt, 6 zb, 4 as, 1 prz). Wszystko to jest nic wobec postawy Pawła Kwiatkowskiego (6 pkt, 4 z, 1 as, 1 prz), który wszystkie swoje punkty – dwa trafienia z 3 punkty! – zaliczył w dodatkowych trzech minutach starcia! Ależ to zwycięstwo musiało smakować!!! Gratulujemy!!!