2 kolejka – 02/03 Mar

Raport pomeczowy:

Kolejne pewne zwycięstwo Iniemamocnych, wysoka forma Hawajskiego Śniegu, ważne zwycięstwo LAF. Tak w skrócie można opisać 2. kolejkę Drugiej Ligi UNBA.

Iniemamocni nie pozostawiają wątpliwości. Oni zwyczajnie chcą wrócić do Pierwszej Ligi i koniec! Starcie z Fasolkami przez trzy kwarty można było uznać za wyrównane. Kiedy jednak przyszedł czas na finałową kwartę Iniemamocni bardzo szybko załatwili sprawę. Ostatnią kwartę wygrali 20:10 i mecz kończyli niezagrożeni. Po raz kolejny bardzo ważną postacią był w ich szeregach Adam Wójtowicz (13 pkt, 14 zb) Ważne wsparcie dali mu Tomasz Jankowski (16 pkt, 4 zb) i Grzegorz Piwowar (14 pkt, 4 zb). W szeregach Fasolek na wyróżnienie zasługuje Artur Roguski (21 pkt, 2 zb).

Sztuk 30 po raz kolejny zawzięcie walczyli o zwycięstwo, ale po raz kolejny nie potrafili utrzymać skuteczności w ataku. Ich „pietą Achillesa” pozostają trzecie kwarty. Tydzień temu Fasolki, a tym razem TEKOpro uciekli im w niej na bezpieczną odległość. W szeregach zwycięzców ponownie dobrze zagrał Albert Weikum zapisując na swoje konto „double-double” (13 pkt, 11 zb). Po drugiej stronie niezłe zawody zagrał Michał Muszyński (13 pkt, 4 zb, 4 as, 2 prz).

Banksters po udanym pierwszym meczu tym razem trafili na będących w wysokiej dyspozycji chłopaków z Hawajskiego Śniegu. Bardzo wyrównane przez trzy kwarty starcie w czwartej stało się nieco jednostronne „Hawajczycy” dalej robili swoje zdobywając kolejne punkty, tymczasem Banksters jakby stanęli w miejscu. Kolejne rzuty za nic w świecie nie chciały odnaleźć drogi do kosza. Ostatecznie musieli pogodzić się z pierwszą porażką w sezonie. W ich szeregach po raz drugi błysnął Radek Szeller (17 pkt, 5 zb, 5 as, 5 prz). Po drugiej stronie barykady trzech „Hawajczyków” zdobyło 10 i więcej punktów. Szczególnie dobrze zaprezentowali się Bartek Majewski (15 pkt, 4 zb, 4 as, 4 prz) i Michał Skonecki (12 pkt, 5 zb, 2 as).

Szery 18, a zwłaszcza ich lider Dariusz Stefański, ewidentnie mają ochotę w tym sezonie do czegoś dojść. Darek drugi mecz gra jak z nut (30 pkt, 9 zb, 2 as, 3 prz), choć o faktycznej jego determinacji przekonamy się dopiero za jakiś czas. Starcie z Warsaw Green Goose było mocno jednostronne, więc należy je traktować z przymrużeniem oka.

LAF idą w tym sezonie na mistrza! No ok, na tą chwilę to raczej żart, jednak trzeba powiedzieć, że taki początek rozgrywek całkiem nieźle rokuje na przyszłość. W starciu z Ambitnymi Amatorami grali z determinacją i wiarą w zwycięstwo, a to już sporo. Dobre trzy kwarty, po których prowadzili różnicą 14 punktów (47:33) pozwoliły LAF na spokojne dowiezienie dwóch „dużych punktów” do sygnału kończącego zawody. Dobrze zagrali Sebastian Bałtruszewicz (16 pkt, 6 zb, 1 as, 2 prz) i Mateusz Mizgalski (12 pkt, 3 zb, 1 as, 1 prz).