4 kolejka – 16/17 Mar

Raport pomeczowy:

Vabank kontynuują serię zwycięstw odprawiając Wolves. „Komandosi” odnoszą spektakularne zwycięstwo nad NLB. Pierwsze „dwa punkty” Literów po pokonaniu Homies.

Mprofi. pl vs. PilkaNaHali.pl (82:66)
PilkaNaHali.pl mają w tym sezonie nie tyle problemy z ustabilizowaniem formy, co ze stabilnością składu. W starciu z Mprofi wystawili do walki co prawda siedem osób, ale zabrakło kluczowych dla zespołu Kamila Hentosza i Tomka Mrzygłóda. Byłą to strata bolesna i brzemienna w skutkach. Rywale tylko przez pierwsze dwie kwarty pozwolili dawali mistrzom Drugiej Ligi szanse na zwycięstwo (36:37). Po zmianie stron PilkaNaHali.pl zostali rozbici w pył! Wynik rywalizacji w tej części 24:11 mówi wiele. W ostatnich dwunastu minutach nic się już w tym względzie nie zmieniło. Mprofi. pl zaliczyli tym samym trzecie zwycięstwo w sezonie. Kolejny bardzo dobry występ zaliczył w ich szeregach Artur Saczuk (28 pkt, 12 zb, 4 as, 5 prz) dostając solidne wsparcie od niemal każdego z kolegów. Wśród rywali prym wiedli Damian Hentosz (18 pkt, 7 zb, 3 as, 4 prz, 2 bl) oraz Paweł Sołśnia (25 pkt, 5 zb, 2 as, 3 prz).

Litery vs. Homies (74:65)
Homies rozpoczęli źle (2:9), ale po tej krótkiej chwili słabości w kolejne minuty weszli z impetem. Koncentracja i dobre decyzje w defensywie przyniosły im 7-punktowe prowadzenie na koniec kwarty (22:15). Szczególnie celował tutaj Radosław Błachnio (26 pkt, 4 zb, 2 as, 9 prz !!!) notując 3 przechwyty i aż 11 punktów. Druga kwarta przyniosła otrzeźwienie w szeregach rywali. Lepsza obrona i ataki zakończone celnymi rzutami dały efekt w postaci zmniejszenia straty do Homies (35:37). Trzecia kwarta była pod tym względem popisowa. Rozkręcili się Marcin Malczewski (27 pkt, 15 zb, 5 as, 3 prz, 1 bl) i Marcin Krysiak (26 pkt, 4 zb, 7 as, 1 prz) wyprowadzając Litery na 8-punktowe prowadzenie (50:58). W ostatniej odsłonie Homies rzucili się do odrabiania strat. Szło im nieźle. W pewnym momencie przewaga rywali stopniała do 2 „oczek” (58:60). Niestety ostatnie słowo należało do Literów.

Komandosi Jedzą Gwoździe vs. NLB (64:59)
Młode chłopaki przebojem wdarli się do Pierwszej Ligi. W starciu z trzecią drużyną poprzedniej edycji ani na chwilę nie odpuszczali, dzięki czemu przez całe spotkanie wynik utrzymywał się w okolicach remisu z minimalnym wskazaniem właśnie na nich. W ostatniej kwarcie udało im się przede wszystkim ograniczyć Kacpra Błędowskiego (25 pkt, 6 zb, 2 as, 2 prz), który ostatnie półtorej minuty oglądał z ławki rezerwowych z kompletem fauli na koncie. Wśród „Komandosów” po raz kolejny dobre zawody rozegrał Paweł Zalewski (25 pkt, 12 zb, 1 as, 1 prz, 1 bl).

Vabank vs. Wolves (73:56)
Są w formie. Kto nie stanie na ich drodze zwyczajnie musi się pożegnać z wygraną i koniec. Vabank to obecnie najlepszy atak i najlepsza obrona na pierwszoligowej arenie. Wolves dzielnie stawiali im opór, jednak sił starczyło im tylko na pierwszą połowę (32:30 dla Vabank). Trzecia kwarta potoczyła się całkowicie pod dyktando liderów tabeli. 21:7 w dwanaście minut w praktyce załatwiło sprawę. Słowa uznania należą się Tomaszowi Duniec (17 pkt, 3 zb, 5 as, 4 prz) wspieranemu przez Pawła Poniatowskiego (17 pkt, 8 zb, 1 prz, 1 bl). Do gry w szeregach Wolves powrócił Łukasz Majewski i to on wykręcił najlepsze „cyferki” (13 pkt, 10 zb, 2 as, 1 prz, 3 bl).

Allegro.tech vs. Poughkeepsie Gypsies (65:59)
Poza porażką w pierwszej kolejce z Vabank panowie Allegro.tech kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Tym razem padło na Poughkeepsie Gypsies. Pierwsza połowa meczu stała pod znakiem stosunkowo wyrównanej rywalizacji (32:29 dla Allegro.tech), której kres przyniosła trzecia odsłona. Allegro.tech zagrali w niej bardziej zdecydowanie. Kolejne akcje skutecznie kończyli Dennis Agu (21 pkt, 5 zb, 3 as, 2 prz, 1 bl) i Patryk Rudawski (19 pkt, 17 zb) w dwanaście minut wzbogacając konto swojej drużyny w sumie o 20 punktów. W ostatniej odsłonie przeciwnicy rzucili się do odrabiania strat. Świetna obrona ograniczyła poczynania Allegro do zaledwie 5 punktów. Skuteczny był Bartek Skoczny (14 pkt, 8 zb, 1 as, 2 prz, 2 bl). Okazało się to za mało, aby dopaść rywali.