1 kolejka – 23/24 Lut

Raport pomeczowy:

W Pierwszej Lidze mieliśmy okazję obejrzeć kilka całkiem ciekawych i zaciętych pojedynków. Na uwagę zasługują zwłaszcza starcia NLB z mistrzami Drugiej Ligi, PilkaNaHali.pl oraz Mprofi .pl z Literami. Losy obu konfrontacji ważyły się do ostatnich sekund.

Starcie NLB z PilkaNaHali.pl było przede wszystkim pojedynkiem strzeleckim z naciskiem na rzuty dystansowe. Obie strony oddały ich łącznie 53! Oczywiście tradycyjnie w tym względzie brylował Kacper Błędowski (41 pkt, 6 zb), który sam wykonał aż 19 takich prób. Opłacało się. Jego drużyna wygrała to starcie, a punkty na wagę zwycięstwa zdobył właśnie lider NLB. W szeregach pokonanych na uwagę zasługuje postawa dwóch panów. Kamil Hentosz (19 pkt, 10 zb, 2 prz) był wyróżniającą się postacią, jednak końcówkę starcia oglądał już z ławki rezerwowych z kompletem fauli na koncie. Dobey występ zaliczył również Tomasz Mrzygłód (14 pkt, 12 zb).

W starciu z Mprofi .pl zwycięstwo wymknęło się z rąk Literom w ostatnich minutach. Początek starcia należał do nich i gdyby obręcz nie przestała im „żreć piłki” pewnie daliby radę wyjść z konfrontacji zwycięsko. Druga połowa starcia należała jednak do rywali. Systematycznie odrabiali straty i rzutem na taśmę wygrali zawody. Szczególnie dobrze zaprezentowali się w tym meczu Artur Saczuk (20 pkt, 5 zb, 3 prz) oraz Krzysztof Wilczyński (17 pkt, 5 zb, 6 prz). W szeregach Literów najlepiej punktującym był Marcin Krysiak (25 pkt, 4 zb, 4 as, 3 prz), a na uwagę zasługuje linijka Marcina Malczewskiego, który zaliczył co prawda tylko 2 punkty, ale dołożył do tego aż 11 zbiórek oraz 8 asyst.

Udane pierwszoligowe debiuty mają za sobą Komandosi Jedzą Gwoździe oraz Vabank. Poughkeepsie Gypsies nie byli dla pierwszych szczególnie wymagającym rywalem. Oprócz kilku momentów starcie toczyło się na warunkach beniaminka. Duże zaangażowanie po obu stronach boiska zaprocentowało. Ciężko też wyróżnić konkretnie kogoś w zwycięskiej drużynie. Grali zespołowo i tak też zakończyli mecz. Siedmiu z nich zdobyło co najmniej 7 punktów (trzech ponad 10). Przegrali walkę na tablicach, ale „ukradli” rywalom aż 15 piłek. W szeregach rywali „double-double” zaliczył potężny Bartek Skoczny (18 pkt, 10 zb). Vabank dość dobrze poradzili sobie z Allegro.tech. Świetnie zagrali Łukasz Poniatowski (12 pkt, 19 zb, 4 bl) oraz Bartosz Soboński (16 pkt, 8 zb, 3 as). Starcie „stawiła” już pierwsza odsłona, którą Vabank wygrali różnicą 11 punktów (23:12). Allegro.tech byli w niedzielę dość bezradni. Zawiodła skuteczność w rzutach z gry (33 proc.). W takich okolicznościach ciężko było myśleć o odrabianiu strat.

Od zwycięstwa rozpoczęli edycję Wolves. Starcie z Homies pokazało, że w tym sezonie mają zamiar pokazać zupełnie nową jakość i nie poprzestać tylko na walce o utrzymanie. Niestety o przebiegu całego spotkanie wiele powiedzieć się w tej chwili nie da… bo w trakcie zawodów ucierpiał komputer z zapisem statystycznym i chwilę zajmie odzyskanie z niego danych (o ile w ogóle będzie to możliwe, bo „strzał” był konkretny)