Aktualności

 
 

16.03 - PIERWSZA LIGA UNBA – PO PIĘCIU KOLEJKACH

  • FRAGLESI WYGRYWAJĄ MECZ NA SZCZYCIE
  • „LEONY” NIE ZWALNIAJĄ TEMPA
  • ISETIA ZŁAPALI RYTM

To było niezwykle ciężkie spotkanie. FRAGLESI przystępując do starcia z WARSAW BASTARDS wiedzieli, że to drużyna, której nie można dać się rozpędzić. Przez cały mecz ciężko pracowali, aby rywale każdy punkt okupili maksymalnym wysiłkiem. Udało się! „Bastardsi” wreszcie nie dali rady i ostatecznie Fraglesi mogli się cieszyć z niezwykle cennego zwycięstwa. Nie był to jedyny sukces tej drużyny. W ostatnich tygodniach zmietli wręcz byłych uczestników Warszwskiej Ligi Mistrzów, Żubry (58:40!). Starcie z Na Kolana również potoczyło się po ich myśli. Tak udany start to w przypadku Fraglesów zupełnie nowa jakość. Na tą chwilę są liderami grupy B. Jeżeli ich ofensywa będzie nadal tak dobrze funkcjonowała jak defensywa, to mają duże szanse na ukończenie pierwszego etapu na tej pozycji.

Za prawdziwą sensację obecnej edycji należy uznać Leon de Nicaragua. Mistrzowie II ligi nie zwalniają tempa. Od początku sezonu są bezlitośni dla kolejnych przeciwników. Wpadka z Optymizmem Piechura nie zrobiła na nich wrażenia i w kolejnym starciu ponownie było dobrze. Mecz z Wolf Gang wygrali na dużym luzie. Wreszcie w piątej kolejce po dość nerwowej końcówce uporali się z Saska Royals. Z bilansem 4-1 zajmują drugą pozycję w tabeli grupy A, tuż za liderującym Sahelem.

A propos SAHELA. Pod nieobecność swojego lidera, Michała Sosina, musieli się pogodzić z pierwszą porażką w sezonie. Bardzo dobre spotkanie rozegrali ich przeciwnicy z ISETIA. To z resztą już kolejny mecz, w którym dzięki waleczności i doskonałej motywacji byli w stanie odnieść zwycięstwo. Najpierw było starcie z Wolf Gang. W zasadzie „starcie” jest tutaj nieco mało adekwatnym terminem. To była egzekucja. Dużo więcej wysiłku kosztowało reprezentantów Isetia starcie z SOCHANGELES. Tym razem losy zwycięstwa ważyły się do ostatnich sekund (59:56). Wspomniana konfrontacja z Sahelem również do łatwych nie należała. Przewaga dająca ostateczne zwycięstwo pojawiła się po stronie Isetia dopiero w ostatniej kwarcie.

O ile „Leony” i Isetia radzą sobie wybornie, to mamy i takich debiutantów, którzy wciąż czekają na pierwszy sukces. Mowa tutaj o WOLF GANG, którzy co tydzień okazują się być wyraźnie gorsi od kolejnych przeciwników. W zasadzie w żadnym meczu nie nawiązali walki z przeciwnikami. Nieco lepiej szło im ostatnio w starciu z SHAMROCKS, ale ostatecznie finał był taki jak zwykle.

Zła wiadomość dla kolejnych rywali SOCHANGELES. Po kontuzjach wracają powoli ich czołowi zawodnicy. Efekty tego było widać już w ostatnią niedzielę, kiedy „ofiarą” „Socho” padli zawodnicy Optymizmu Piechura. Owszem, „Piechurzy” w ataku prezentowali się fatalnie, ale to co robiło największe wrażenie to łatwość, z jaką rywale byli w stanie penetrować ich defensywę. To problem, z którym będą sobie musieli poradzić kolejni rywale Sochangeles. Na pierwszy ogień pójdą Leon de Nicaragua.

 
Nasi Partnerzy
Sponsorzy drużyn

 

Skontaktuj się z nami

tel. 608-435-740

e-mail: unba@poczta.onet.pl

 

 

Śledź nas

 
____________________________________________
Ursynowsko - Natoliński Basket Amatorski s.c.