Aktualności

 
 

23.02 - PIERWSZA LIGA UNBA – PO DWÓCH KOLEJKACH

- UDANY START SOCHANGELES I WARSAW BASTARDS

- CM BIAŁOŁĘKA POTRAFIĄ ZASKOCZYĆ

- DOBRY POCZĄTEK „LEONÓW” i SASKA ROYALS

Dwóch liderów obu grup. Dwie ekipy, które na starcie sezonu prezentują się naprawdę nieźle. SOCHANGELES i WARSAW BASTARDS przewodzą swoim grupom po zaliczeniu dwóch zwycięstw z rzędu. Ok, trzeba uczciwie powiedzieć, że obie ekipy nie musiały się jeszcze mierzyć z potencjalnie najsilniejszymi drużynami w swoich grupach. Z drugiej strony osiągnięte wyniki nieźle wróżą na przyszłość. Sochangeles nabili sobie worek z „małymi punktami” kosztem debiutujących w lidze WOLF GANG (66:32), ale bardzo solidnie zagrali również z SHAMROCKS (60:44). W formie jest Michał Krawczak przewodząc I-ligowej klasyfikacji MVP.

Warsaw Bastards to w tym sezonie taki nasz ligowy „redemption team”. Już w poprzedniej edycji mieli spore ambicje i co ważniejsze byli na dobrej drodze, by całkowicie zdominować rozgrywki. A tu „zonk!”. Bilans 9-1 w sezonie zasadniczym i porażka od razu w pierwszym dwumeczu fazy play off. No, delikatnie mówiąc, szczęśliwi nie byli. 44. edycję ponownie zaczęli z animuszem. Starcie z mistrzami II ligi, Nie Daj Za Trzy wygrali jeszcze minimalnie. Zasługa rywali w tej materii mała nie była. W meczu z byłym uczestnikiem Warszawskiej Ligi Mistrzów, Żubrami, wszystko wyglądało już jak należy. Demolka od razu w pierwszej kwarcie, spokojna kontrola nad meczem do syreny kończącej zawody, 17-punktowe zwycięstwo (55:38). Dalszy komentarz wydaje się być zbędny.

CM BIAŁĄŁĘKA, jak to już gdzieś pisałem, zasługują na osobny akapit. Dwie kolejki, dwa zwycięstwa. I to jakie!!! Pierwsza kolejka i starcie z NA KOLANA. Słaby początek, męki w drugiej i trzeciej kwarcie, wreszcie niespodziewany sukces po 25:10 w ostatniej odsłonie (60:50)! To było niezłe? No to może teraz coś na temat starcia z KANIBALAMI. CMB zaczynają w pięciu, a na ich ławce rezerwowych wiatr hula. Już po chwili tracą Michała Majaka i w zasadzie całe starcie z Kanibalami muszą grać w czterech. Ambitnie walczą o zwycięstwo. Mecz życia gra Łukasz Fronczak zaliczając 18 punktów i 11 zbiórek. Jak bardzo jest to mecz życia? Otóż Łukasz w całym poprzednim sezonie, w siedmiu meczach zdobył 14 punktów. Otóż Łukasz w całym poprzednim sezonie oddał cztery rzuty zza łuku trafiając jeden. Tym razem kończy z bilansem 4/9! Oczywiście, dotychczasowi liderzy CMB tradycyjnie wzięli na siebie ciężar gry. Marcin Kosierb i Krzysztof Dynek zdobyli wspólnie 44 punkty, ale różnicę zrobił Fronczak.

Omówiliśmy już trzy ekipy, które na starcie sezonu mogą poszczycić się bilansem 2-0. Mamy jeszcze kolejne trzy. W stawce jest również ekipa SAHELA, która potrafiła w dobrym stylu odprawić OPTYMIZM PIECHURA oraz Wolf Gang. Dość zaskakująco stawkę niepokonanych ekip zamykają…

DEBIUTANCI

Patrzcie na LEON DE NICARAGUA i SASKA ROYALS! Na początku sezonu idzie im naprawdę dobrze. „Leony” prócz innych debiutantów, Isetii, w pokonanym polu pozostawili całkiem mocnych Shamrocks. Rewelacyjną formą wykazał się do tej pory DAREK WYRZYKOWSKI notując na swoim koncie w dwóch starciach odpowiednio 28 i 21 punktów. Ze średnią 24,5 punktu na mecz zajmuje drugą pozycję w klasyfikacji strzelców, a i w gronie MVP jest podobnie.

Saska Royals również radzą sobie nie najgorzej. Za ich największy sukces uznać należy zwycięstwo z Optymizmem Piechura. Łatwo nie było. Losy zwycięstwa wahały się do ostatnich sekund. Ostatecznie „Królewscy” mogli liczyć na swojego lidera, Tomka Przedlackiego, który w ostatnich sekundach starcia ustalił przechylił szalę zwycięstwa na korzyść swojej ekipy.

Na namieszanie w I lidze szanse mają NIE DAJ ZA TRZY. Oczywiście pod warunkiem, że ich forma będzie oscylowała wokół tej z meczu z Warsaw Bastards, a nie z Fraglesami. Drugie starcie sezonu zupełnie w im nie wyszło. Choć wynik końcowy tego nie odzwierciedla Nie Daj Za Trzy nie prezentowali się w nim tak dobrze, jak jeszcze przed tygodniem.

Najsłabszy start zaliczyli wśród debiutantów ISETIA i WOLF GANG. Zwłaszcza tym drugim dość sporo brakowało do poziomu prezentowanego przez dotychczasowych rywali. Efekt jest łatwy do przewidzenia. Ostatnie miejsce w tabeli grupy A i mało zachęcający bilans. Miejmy nadzieję, że wszystko co najlepsze jeszcze przed nimi. Wbrew pozorom niewiele lepiej poszło Isetia. Choć oba dotychczasowe mecze przegrali niewysoko, to należy pamiętać o jednym: były to porażki odniesione w konfrontacjach z ekipami, które jeszcze w poprzedniej edycji reprezentowały II ligę.

MK

 
Nasi Partnerzy
Sponsorzy drużyn

 

Skontaktuj się z nami

tel. 608-435-740

e-mail: unba@poczta.onet.pl

 

 

Śledź nas

 
____________________________________________
Ursynowsko - Natoliński Basket Amatorski s.c.