1. LIGA: 8. KOLEJKA – RAPORT

To było naprawdę mocne otwarcie drugiego etapu rozgrywek 1-ligowych. Sporo wyrównanych spotkań, ciekawe końcówki, dogrywka. Czuć, że sezon powoli wchodzi w decydującą fazę. Świetnie się to ogląda!

Grupa C

POLIBUDA vs. UNIMED (56:58)

Nie był to jakiś wyjątkowo ładny mecz. Po obiecującej pierwszej kwarcie, w której obie drużyny zdobyły łącznie 44 punkty, w kolejnych odsłonach skuteczność rzutów wyraźnie je zawiodła – do tego stopnia, że w kolejnych dwóch odsłonach drużyny wspólnie zdobyły punktów… 39. Zrobił się mecz „dla koneserów” ceniących walkę na całego i mądrą obronę. Niektórzy lubią, na przykład ja 😉 Mimo wszystko było prawdopodobne, że mecz wygra ta z drużyn, która pierwsza przełamie niemoc ofensywną. Teoria być może słuszna, ale się nie sprawdziła. Początek czwartej kwarty wskazywał, że dwa „duże punkty” trafią w ręce panów z Polibudy. Kilka udanych akcji pozwoliło im odskoczyć na „aż” 7 punktów (51:44). Było dobrze, było dobrze i się ze.. psuło. Kto mógł przypuszczać, że tak renomowana ekipa przez ponad sześć kluczowych minut zdobędzie… 5 punktów! Przeciwnikom poszło tymczasem dużo lepiej. 14 „oczek” pozwoliło im w imponującym stylu wygrać ten mecz. MVP meczu: Mikołaj Paciura (17 pkt, 4 zb, 4 as, 2 prz).

AGARTE MB MOTORS PIASECZUSETS (87:89)

Agarte są w obecnym sezonie prawdziwymi specjalistami jeżeli chodzi o grę w „najkrótszym” możliwym składzie. Tym razem na ich ławce rezerwowych ponownie hulał wiatr. Mimo to do ostatnich sekund potrafili walczyć o zwycięstwo z Piaseczusets. Pierwsza kwarta była w ich wykonaniu całkiem solidna, a jej podsumowaniem było 5-punktowe prowadzenie. Nie do zatrzymania dla rywali byli Tomek Przedlacki (27 pkt, 9 zb) oraz Paweł Łapiński (38 pkt, 10 zb, 2 bl). Miało tak pozostać w zasadzie do końca meczu. W drugiej kwarcie Piaseczusets postawili na mocną obronę nieprawdopodobnie uruchamiając kontry. W tym względzie bezkonkurencyjny okazał się Piotr Dąbrowski (23 pkt). To bardzo poważne źródło punktów gwałtownie wyschło jednak w połowie starcia. Strzelec Piaseczusets musiał się zwijać z hali w związku z uczestnictwem w jakimś mało znaczącym evencie 😉 Jogo koledzy musieli przejąć na siebie ciężar zdobywania punktów, a ponieważ na tablicy wyników mieliśmy w tym momencie remis (45:45) można przyjąć, że w praktyce zaliczyliśmy nowe otwarcie. Po zmianie stron drużyny postawiły na regularną wymianę ciosów. Tę część meczu 3 punktami wygrali reprezentanci Piaseczna. Nie inaczej było w ostatniej odsłonie, choć tutaj wyraźnie dało o sobie znać zmęczenie, a rzuty – zwłaszcza dystansowe – rzadziej odnajdywały drogę do kosza. Na prowadzeniu częściej byli Piaseczusets, ale Agarte kilkukrotnie byli w stanie doprowadzić do remisu. Właśnie ostatni remis w meczu przełamał rozgrywający Piaseczusets, Tomek Wójcikowski. Po tym trafieniu żadna ze stron nie zdobyła już punktów. Właśnie Wójcikowskiego należy uznać za MVP meczu. Pomógł swojej drużynie zaliczając linijkę 16 pkt, 6 zb i aż 16 asyst! Imponujące!

Grupa D

NIE DAJ ZA TRZY vs. LITUANICA WARSAW (54:48)

„Litwini” zaczęli ten mecz fatalnie. Skuteczność na poziomie 16 proc. w rzutach z gry z reguły nie pozwala myśleć o korzystnym rozwoju sytuacji na boisku. Przeciwnicy nieco im odjechali i od tego momentu w zasadzie przez cały mecz byliśmy świadkami pogoni jednych za drugimi. W ostatniej kwarcie byliśmy świadkami imponującej pogoni Lituanica. Nie Daj Za Trzy przy ponad 10 punktach przewagi nieco stracili czujność dając przeciwnikom zbliżyć się na 4 „oczka” (50:46). Sytuację na pół minuty przed końcem meczu uspokoił Aleksander Kajka trafiając rzut przesądzający w praktyce o losach zwycięstwa. MVP meczu: Łukasz Baszczak (17 pkt, 10 zb, 1 bl).

OSTAP RUSZTOWANIA vs. NTL (62:68 po dogr.)

NTL zwycięstwo zawdzięczają woli waliki i dobrej pracy na tablicach, w którym elemencie byli lepsi o 10 zebranych piłek. Zwłaszcza w dogrywce, którą zakończyliśmy to spotkanie, stało się to niezwykle istotnym elementem. To w niej ich łupem padły aż cztery piłki na atakowanej tablicy. Wymusili również dwie straty piłki. Dzięki temu mimo słabszej skuteczności od rywali byli w stanie wygrać dodatkowe pięć minut 9:3. Do zwycięstwa poprowadził NTL tercet Dominik Lasecki, Marcin Korkosz i Michał Adamski. Panowie wspólnie zaliczyli 50 punktów i 24 zbiórki. Po przeciwnej stronie walczył Andrzej Trzaskowski, ale jego 25 punktów i 9 zbiórek nie wystarczyło, aby wygrać zawody. W dogrywce totalnie opadł z sił. MVP meczu idzie w ręce Michała Adamskiego (19 pkt, 10 zb – 5 off, 5 as).

STREETNESS WARSAW vs. BAT MOCY (56:74)

Fatalna druga odsłona meczu oraz wyraźny brak determinacji nie pozwolił Streetness nawiązać walkę z Batem Mocy. We wspomnianych dwunastu minutach Streetness trafiali zaledwie co trzeci rzut popełniając równocześnie aż 8 strat. Przeciwnicy z łatwością wykorzystali tą niemoc wygrywając kwartę aż 24:10. Streetness już się z tego nie wygrzebali w każdej kolejnej odsłonie tracąc po kilka punktów na rzecz Bata Mocy. MVP meczu: Michał Bukraba (29 pkt, 7 zb, 7 as, 4 prz).

AVENGA vs. GET WOW TEAM (52:73)

Mecz wyrównany był tylko w pierwszej kwarcie. Kolejna w praktyce „ustawiła” zawody. GET WOW Team wygrali ją aż 25:9, a po zmianie stron ani myśleli odpuszczać rywalom. Celownik nastawił Michał Krawucki kończąc ostatecznie zawody z 27-punktową zdobyczą. Klasę pokazał jego kolega z drużyny, Dawid Przybyszewski, zaliczając piękną linijkę z 14 punktami, 16 zbiórkami, 7 asystami oraz 2 blokami. To w jego ręce idzie tytuł MVP meczu.

W najbliższy weekend walczymy dalej. Bądźcie z nami, odwiedzajcie naszą UNBA ARENA przy ul. Konwiktorskiej 5/7. Jeżeli nie możecie oglądajcie nasze mecze na naszym fanpage’u na Facebook’u.

Perfumeria Tagomago.pl Basketligi UNBA – z pasji do basketu!

Previous article

3. LIGA: 1. (7) KOLEJKA – RAPORT